Twórcy literaccy

Z urodzenia warszawianka, z genów krakowianka i góralka, od dwudziestu lat mieszka w Sulejówku.

Pisarka i felietonistka, autorka kilkunastu powieści, także gatunkowych.

W liceum wpatrzona w matematykę i fizykę, czytająca dla przyjemności. Na studiach - filologia polska i filologia bałtycka - czytająca już na cały etat.

Po studiach przyszedł taki moment, że od czytania przeszła do pisania. W 2016 roku zadebiutowała powieścią „Nie oddam szczęścia walkowerem” (razem z Pauliną Płatkowską). Potem była książka o dwudziestoleciu międzywojennym, które uwielbia – „Dwudziestolecie międzywojenne. Co i jak jadano”. I kolejne tytuły: „Szczęściary” (2017), „Marzena M.” (2017), „Ciasteczko z wróżbą” (2018), „Jak przechytrzyć nieboszczyka” (2019), „Niewierność. Uwikłani w historię” (2019), trzyczęściowa saga „Dom Pod Trzema Lipami”: „Serce z szuflady” (2019), „Za siódmą górą” (2019), „Taka miłość się zdarza” (2020), dwutomowy cykl: „Miłość warta wszystkiego” (2020) i „Spotkajmy się po wojnie” (2020), „Zwyczajne cuda” (2020).

We wrześniu ubiegłego roku ukazał się jej debiut kryminalny „Szaniec”, w lutym 2021 drugi tom z sierżant Wierą Jezierską – „Odpłata”.

Kiedy nie czyta i nie pisze, spaceruje. „Chodzenie to mój narkotyk”, powtarza za Konwickim. Pozostałe uzależniania to: dzieci, mąż, pies, ogród i góry.

„Saga o zbóju Twardokęsku” jest panoramiczną, wielowątkową epopeją, osadzoną w epoce końca średniowiecza i początku renesansu.

Anna Zgierun-Łacina Fot. M. Piasecka

Anna Zgierun-Łacina, z pasji biolog, z wykształcenia genetyk, autorka bajek edukacyjnych i powieści familijnych.

Scenarzystka i producentka filmowa i telewizyjna. Ukończyła Wydział Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego i Studium Scenariuszowe przy łódzkiej Szkole Filmowej.

Debiutowała w roku 1983 scenariuszem do filmu telewizyjnego "Wakacje z Madonną". Autorka lub współautorka takich filmów jak "Przez dotyk", "Kocham kino", "Och Karol", "Kogel mogel", "Galimatias czyli Kogel Mogel 2", "Komedia małżeńska". "Nigdy w życiu", "Nie kłam kochanie", "Och Karol 2". W ostatnich trzech była też współproducentką. Ostatni film fabularny, którego była scenarzystką i współproducentem - „Miszmasz czyli Kogel Mogel 3” z wynikiem prawie 2 miliony 400 widzów był na czele polskiego box-office 2019 roku.

Współtwórczyni seriali telewizyjnych "Na dobre i na złe", "M jak miłość","Barwy szczęścia", "Wszystko przed nami". Ostatnio – kierownik literacki i współscenarzystka serialu „Stulecie Winnych”. Wykłada w szkołach filmowych i na kursach scenariuszowych.

W roku 2016 zadebiutowała jako pisarka powieścią "Pani mnie z kimś pomyliła", w tym roku ukaże się kolejna - „Idealna rodzina”. Ekspert PISF. Przewodnicząca Zarządu Gildii Polskich Scenarzystów. Od kilku lat stała felietonistka "Teletygodnia".

PISARKA GOTOWA NA WSZYSTKO !

Z wykształcenia ekonomistka. Mieszka w Krakowie wraz z mężem i dwiema córkami. Kocha zwierzęta, a w jej domu pod nogami plączą się dwa czarne koty i szalony pies Tornado. Uwielbia gotować.

Pisze od 2009 roku, starając się jak najlepiej poznać miejsca, w których lokuje swoich bohaterów. Przy pracy nad kolejnymi książkami mieszkała w ośrodku narciarskim, stadninie koni, hodowli strusi, gdzie zgłębiała branżowe tajniki, a niedawno, na potrzeby powieści „Spełniony sen”, zatrudniła się na jakiś czas na stacji benzynowej!

W wolnych chwilach hasa quadem po bezdrożach i jako niedoszły mechanik samochodowy osobiście remontuje ukochaną zabytkową, czterdziestoletnią Corvettę. Wielbicielka podróży i ciekawych wyzwań.

O autorze:

Joanna Hetman-Krajewska – adwokat i radca prawny w Kancelarii Prawniczej PATRIMONIUM w Warszawie; ma 17-letnie doświadczenie zawodowe (od 2003 r.), chociaż pierwszy raz w sądzie była w wieku 5 lat – z mamą, która przez ponad 40 lat pracowała jako sędzia rodzinny. Specjalizuje się w prawie rodzinnym i prawie autorskim. Obsługując klientów w sprawach rozwodowych bądź okołorozwodowych, stara się nie tylko udzielić im wsparcia prawnego, ale również spojrzeć całościowo na problem i pomóc klientowi złapać do niego dystans. Dlatego jako sprzymierzeńców traktuje mediatorów czy psychologów, w tym psychoterapeutów par. Wychodzi z założenia, że kryzys małżeński, również ten zakończony rozwodem, może być szansą na rozwój – wszak słowa „rozwód” i „rozwój” dzieli zaledwie jedna litera. Jednocześnie uważa, że rozwód to często ucieczka przed problemem – wtedy doradza „konstrukcję” zamiast „destrukcji”.

Ukończyła Studium Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie prowadzone przez Stowarzyszenie Niebieska Linia. Prowadziła wiele spotkań z kobietami na tematy prawne związane z funkcjonowaniem rodziny, m.in. w Centrum Praw Kobiet. W kwietniu 2018 r. prelegentka podczas II Kongresu Rozwoju (wykład: „Rozpoznaj, kiedy rozwód, a kiedy ucieczka, czyli jak nie dać się owładnąć frustracji w związku”). Autorka tekstów poradniczych na temat prawa rodzinnego, a także dwóch książek z tego zakresu: „Rozwód czy separacja: poradnik praktyczny” i „Rozwód czy separacja: wzory pism procesowych z praktycznym komentarzem”.

 

 

Okładka książki Joanna Hetman-Krajewska „Rozwód czy separacja. Poradnik praktyczny”„Rozwód czy separacja. Poradnik praktyczny”

Jedyny na rynku tak obszerny praktyczny poradnik dotyczący spraw o rozwód i separację. Napisany w przystępny sposób – ze świadomym pomijaniem niezrozumiałego prawniczego metajęzyka. Wyjaśnienia kwestii prawnych przeplatają przykłady z życia wzięte. Najważniejsze zagadnienia są ujęte w ramkach – dla większej czytelności przekazywanych treści. Wszystko po to, by po książkę mogła sięgnąć osoba niebędąca prawnikiem.

 

Atuty książki:

  1. Przystępny język i przekaz – dzięki temu książka ma praktyczny charakter, śmiało może po nią sięgnąć osoba niebędąca prawnikiem.
  2. Poparcie wyjaśnień prawnych przykładami z życia wziętymi – dzięki temu wyjaśnienie kwestii prawnych staje się dla czytelnika jaśniejsze, bo poparte przykładami.
  3. Książka wyjaśnia wszelkie aspekty spraw o rozwód czy separację, które należy uwzględnić, by przejść przez takie postępowanie obronna ręką – dzięki temu książka w pełni zaspokoi potrzebę informacji każdemu, kto jest w trakcie bądź liczy się ze sprawą o rozwód czy separację.
  4. Książka precyzyjnie wyjaśnia czym rozwód różni się od separacji – dzięki temu czytelnik może podjąć racjonalną decyzję – jaki sposób formalnego rozwiązania swoich spraw małżeńskich wybrać.
  5. Tekst poradnika uzupełniają wywiady ze specjalistami: sędzią rodzinnym, mediatorami, psychologiem dziecięcym, psychoterapeutą par, detektywem, seksuologiem – Dzięki temu książka obejmuje spojrzenia z różnych perspektyw na problemy małżeńskie, niejednokrotnie prowadzące do rozwodu bądź separacji.

 

Grupa docelowa:

Książka jest przeznaczona dla:

  1. osób niebędących prawnikami, mających problemy małżeńskie
  2. prawników zamierzających świadczyć pomoc prawna w sprawach o rozwód czy separację, którym brakuje jeszcze doświadczenia na tym polu
  3. mediatorów, psychologów, psychoterapeutów, psychoedukatorów pomagających małżeństwom w kryzysach

 

Książka jest napisana z myślą o czytelniku niebędącym prawnikiem, szukającym wyczerpujących i podanych przystępnym językiem informacji na temat prawnych aspektów spraw o rozwód czy separację. Wyjaśnienia prawne przeplatane są przykładami z życia wziętymi, pokazującymi standardowe sytuacje występujące w tego typu sprawach.

 

Opinie o książce:

„Nie ulega wątpliwości, że podjęta problematyka, stale aktualna, jest ważna z punktu widzenia dobra dziecka i rodziny. Książka zawiera wiele praktycznych porad i może stanowić przydatną pomoc dla skonfliktowanych małżeństw”.

Dr hab. Helena Ciepła, sędzia Sądu Najwyższego w stanie spoczynku

 

„Szczególnie polecam publikację profesjonalistom, jak i osobom, których życie zmusiło do zmierzenia się z nową rozwodowo-separacyjną rzeczowością. Zanim zdecydują się Państwo na proces, zapoznajcie się z lekturą tego poradnika, który Wam uzmysłowi co to oznacza. Nie ma bowiem nic prostszego niż powiedzieć „to spotkajmy się w sądzie”, nie ma nic trudniejszego, niż to zrobić. Dzięki publikacji Joanny Hetman-Krajewskiej łatwiej można zrozumieć całą złożoność procesu sądowego z jego wielowątkowością i wielopłaszczyznowością (udział psychologów, pedagogów, psychiatrów, detektywów, prokuratorów, ośrodków pomocy społecznej, niebieskiej linii, ect.). Gorąco polecam.”

Magdalena Marquez-Vazquez, mediator, Fundacja Mediacja i Prawo

 

„Książka odpowiada na kluczowe pytania w sposób prosty i rzetelny jednocześnie. Niezwykle się cieszę, że powstała i będzie „lekturą obowiązkową” wszystkich moich klientów. Powinni po nią sięgnąć także terapeuci par i mediatorzy, aby proces rozstania zobaczyć w szerszej perspektywie.”

Monika Perdjon, terapeuta, mediator rodzinny, coach

 

„Mec. Joanna Hetman-Krajewska przekazuje czytelnikom kompleksową wiedzę na temat obu form rozstania, zarówno od strony prawnej (podanej tu bardzo przejrzyście), jak i społecznej czy emocjonalnej. Publikacja zawiera także ogromną ilość informacji praktycznych. Co dla mnie istotne, nie jest to chłodno napisany poradnik, ale też momentami kipiąca od emocji książka. Rozwód i separacja, co dobitnie podkreśla autorka (która „rozwiodła” setki par), są za każdym razem dramatem ludzkim.”

Magdalena Kuszewska, dziennikarka
(publikowała m.in. w Gazecie Wyborczej, Polityce,
Polska. The Times, The Warsaw Voice, Pani, Twoim Stylu, Onecie)

Dziennikarka, prezenterka telewizyjna. Zaczynała w lokalnej telewizji w Solcu Kujawskim. Pracowała w „Gazecie Wyborczej” w oddziałach bydgoskim i toruńskim. Potem przyszedł czas na Radio Gra w Bydgoszczy. Od 2007 roku mieszka w Warszawie. Była producentką Wydarzeń w Polsacie. Prowadziła programy w Polsat News. Od 2013 roku związana jest z TVN24. Współpracuje z Dzień Dobry TVN. Pisze do tygodnika „Polityka”.

 

Katarzyna Zdanowicz, „Zawsze mówi, że wróci”

Okładka książki - Katarzyna Zdanowicz, „Zawsze mówi, że wróci”W tej książce spotkamy dziewięć niezwykłych kobiet. Przeczytamy opowieści o czekaniu, lękach, dumie, a nierzadko rozpaczy. Kiedy oni zdobywają najwyższe szczyty świata, są bohaterami mediów, one w domach walczą z codziennością. Jak dużo są w stanie poświęcić w związkach, żeby partner mógł realizować swoją ekstremalną pasję? W imię czego żony i partnerki himalaistów żyją w cieniu wielkiej góry?

To nie jest książka o himalaistach, ale ma się wrażenie, jakby byli w pokoju obok i chętnie szerzej otworzyli drzwi, za którymi Katarzyna Zdanowicz prowadzi rozmowy z ich żonami i partnerkami. Co by wtedy usłyszeli? Kawał trudnej prawdy również o sobie, odgłosy i zapachy zwyczajnego życia, w którym nie uczestniczyli, będąc na wielomiesięcznych wyprawach, śmiech i łzy, czasem wściekłość, zawsze nadzieję, że przecież wróci.

Opowiadają:

Ewa Kurtyka, Katarzyna Wielicka, Izabela Hajzer, Elżbieta Pawlikowska, Elżbieta Dąsal, Aniela Łukaszewska, Anna Solska Mackiewicz, Aleksandra Leksińska, Agnieszka Korpal

 

Max Cegielski – urodzony 1975. Pisarz, kurator, badacz, dziennikarz.

Autor takich książek jak „Masala” czy “Oko Świata. Od Konstantynopola do Stambułu”, za którą otrzymał w 2009 nagrodę imienia Beaty Pawlak. Autor i kurator projektów artystycznych m.in. Migrating University of Mickiewicz (Stambuł 2014), z Jankiem Simonem kurator wystaw Sklep Polsko- Indyjski/Prince Polonia (Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, Clark House Initiative w Bombaju, Trafo w Szczecinie; 2017-2018).

Współprowadził „Halę Odlotów” w TVP Kultura, nagrodzoną Grand Pressem, obecnie współprowadzi „Xięgarnię” w TVN24 oraz podcast „FuTuryści” w National Geographic Polska.

Związany z wydziałem Artes Liberales Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie zajmuje się problematyką socjalistycznego orientalizmu i współpracy PRL z krajami „rozwijającymi się”. W czerwcu 2020 w wydawnictwie Marginesy ukazała się jego powieść przygodowa „Prince Polonia” o latach 80tych w PRL, Indiach i Singapurze.

 

prince polonia

 

Nazywam się Sawicka. Monika Sawicka. I jestem Twoim lustrem.

ZAWSZE POWTARZAM - WALCZ O SWOJE.NIE STÓJ I NIE PATRZ,  JAK PRZESTAJE BYĆ TWOJE.
ALE TRZEBA UMIEĆ ODPUŚCIĆ, GDY DAWNO JUŻ PRZESTAŁO BYĆ NASZE.
OTWÓRZ SIĘ NA NOWE, A ONO PRZYJDZIE. NIE TKWIJ W PRZESZŁOŚCI, BO UMIERASZ ZA ŻYCIA.

Chcę stworzyć związek. Związek z samą sobą. Przebaczyć sobie. Całkowicie kochać i akceptować siebie za to, kim jestem, bo kiedy to zrobię, wtedy partner, którego spotkam, będzie mnie wzmacniał. Nie będę szukała kogoś, tylko dlatego, że mi czegoś brakuje, bo kiedy wejdę w taki związek, zamieni się on w zależność i rozpadnie się.. Potrzebuję świadomości: jestem, która jestem. Jestem całkowicie szczęsliwa z tym, kim jestem. Tylko wtedy mogę spotkać kogoś kto mnie do siebie przyciągnie, poczujemy bezpośrednie połączenie serc, będę czuła się tak, jakbym znała go całe życie, dlatego, że on zawsze  był cząstką mojej duszy. Przecież łączymy się z kimś nie po to żeby ją zmienić, ale po to, by pozwolić mu być tym, kim jest.

„Akceptujcie i kochajcie swoje rodziny takie, jakie są. Ale najpierw musicie zaakceptować i pokochać siebie. Wtedy wszystko wokół się zmieni, bo będziecie pełni miłości. Zacznijcie wierzyć w siebie. Tylko wy możecie stworzyć własną wolność. Miejcie odwagę, by głosić swoją prawdę. Niebo i ziemia nie istnieją na górze i na dole, tylko są stanami świadomości. Niebo na ziemi każdemu może się ziścić”. Mary Earle

AUTOPORTRET

Jestem sobą. Bo kim innym miałabym być, skoro jestem jedna, choć wielobarwna? Błękitna spokojem bezchmurnego nieba, szafirowo-grafitowa szalejącą morską falą, transparentna kroplą łzy jak kroplą deszczu, wściekła szkarłatem róży.Zawsze to ta sama ja. Zdarzy się, że powiem nie całkiem to co pomyślę, ale nie słów mi brakuje lecz odwagi- Kiedy nie znam cię, milczę, bo cenię słowo, znam jego siłę i moc. Kiedy cię znam, też czasami milczę, bo wiem, że jesteś obok i usłyszysz to wszystko o czym milczałam. Jeśli masz wątpliwosci lub chcesz mnie poznać- po prostu spytaj mnie.Odpowiem.Nie oceniaj mnie nie upewniwszy się jaka jest odpowiedź, bo nie mnie krzywdzisz, lecz siebie. Ja zrozumiem, że Ty nie rozumiesz, a ty wciąz nie znasz prawdy. Nie masz odwagi spytać to przyjrzyj mi się, wymiana spojrzeń i myśli bywa prawdziwsza niż wymiana słów. Ja rozumiem, że nie rozumiem. Puszczam przodem tych, którzy wiedzą lepiej. Niech idą.Jeśli ustępuję , przepuszczam w drzwiach to nie dlatego, że mnie pokonałeś, tylko dlatego, że to ja nie chciałam dłużej z tobą walczyć, uznając i rozumiejąc twoją słabość. Ale nie chcę cię dzwigać na swoich barkach, dlatego zrzucam i lzejsza, idę dalej. Kiedyś to pojmiesz, wtedy, gdy dojdziesz do domu, wybaczysz sobie , pokochasz siebie i ludzi.Kiedy milczę , to nie dlatego, że nie mam nic do powiedzenia, ale po prostu chcę usłyszeć co mówią inni. Słuchając nie oceniam lecz staram się wziąć coś dla siebie, coś, co mnie uczyni piękniejszą wewnętrznie, lepszą od siebie samej .Niekiedy nie ma co brać, dawać też sensu nie ma. Ale nie oceniam, choć rozumiem, ze jestes taki, bo wyrosłeś w takiej rzeczywistosci, innej nie znasz, to twoja obrona przed ludźmi i światem. Ale skoro uważasz, że trzeba się przed nimi bronić, a sam ich sobie wybrałeś jako współpodrózujących , to może trzeba wysiąść na najbliższym przystanku? W każdej minucie pamiętam , że nie jestem nieśmiertelna. I że kiedyś za wszystko odpowiem. A każdego dnia odpowiadam przed sobą samą za siebie samą, za wypowiedziane słowa, za niewypowiedziane myśli, za to, co zrobiłam i to, czego nie zrobiłam. Nie jesteś nieśmiertelny. Zrozum czego nie rozumiesz. I uśmiechnij się. "

PORTRET WŁASNY

Wzrost: 162 cm w porywach do 170 , w zależności od wysokości obcasa. Podejrzewam, że na starość się skurczę do 158 cm.Szpilki w tym wieku wykluczam.
Waga: aż mnie korci, żeby napisać: ciężka. Jestem spokojna o swoją przyszłość w przypadku wojny- zapasy tkanki tłuszczowej spokojnie pozwolą mi przetrwać najcięższe chwile.
Wymiary: 90x 60x 90. Oczywiście tylko w marzeniach. Generalnie jednak jestem dość proporcjonalna. A czasami nawet bardzo.
Oczy: krowie. Nie ukrywam, że oczy się Panu Bogu najlepiej udały- ogromne, niebiesko-szare, a jak się wkurzę to są stalowe. Rzęsy też niezłe- jak je umaluję to sięgają do dolnej linii brwi.
Usta - nie wyglądam jak Angelina Joli, ale źle nie jest. W sam raz.
Rysy twarzy - regularne, choć “zrobiłabym ” sobie efektowne kości policzkowe.
Znaki szczególne - tatuaż w pewnym miejscu, do którego dostęp mają tylko wybrańcy.Konkretnie jeden.
Włosy - własne. Naturalny kolor- ciemny blond. Decyzją własną jasny blond z dodatkami. Długość- odpowiednia.

Podsumowanie: jaką mnie Panie Boże stworzyłeś, taką mnie masz. Ewentualne reklamacje do Św. Piotra lub moich Rodziców.
Silna wewnętrzna potrzeba pchnęła mnie do wzbogacenia się o nowy obrazek. Piękny.

Jestem dzieckiem grzechu. Grzechu zaniedbania w nauce do egzaminu z Zobowiązań na III roku Prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego.nJestem dzieckiem owego grzechu choć sama siebie wolę nazywać owocem miłości milicjanta i niedoszłej prawniczki. Mama studiów nie skończyła, gdyż byłam bardzo absorbującym dzieckiem. Mój żywot byłby krótki , gdyby nie heroiczny czyn tatusia, który uratował mnie przed śmiercią z rąk mamy. Darłam się tak głośno i tak długo, że mama uciekła się do próby usiłowania zabójstwa za pomocą poduszki. Jako córka milicjanta całkiem zdrowa na umyśle być nie mogę i nie jestem. Jako nastolatka słuchałam Anny Jantar , Ireny Santor, nuciłam pod nosem Jerzego Połomskiego, gdy w tym samym czasie moi rówieśnicy słuchali Lady Pank, Oddziału Zamkniętego i Budki Suflera.

Książki czytałam w takim tempie, że mama nie nadążała mi ich kupować. Gdy miałam lat 13 miałam już za sobą „Medaliony” Zofii Nałkowskiej oraz większość pozycji o Holocauście. Gdy już do końca utwierdziłam się w swojej nienormalności, postanowiłam postawić kropkę nad i , i zostać aktorką albo patologiem. Gdy okryłam, że muszę posiąść wiedzę z zakresu biologii , chemii itp., porzuciłam nieprzemyślaną decyzję krojenia nieboszczyków i skupiłam się na aktorstwie. Tu stanął mi na drodze zgryz i zakończyłam karierę aktorską, zanim zaczęłam o niej poważnie myśleć. Okres sielanki trwał do matury . Później wyszłam za mąż, do tej pory nie wróciłam.

Monika Sawicka, de domo Ubysz.. Rocznik- najlepszy. Nieodrodna córka swoich rodziców- nie mają szans, żeby się mnie wyprzeć.
Z wykształcenia i zamiłowania- dziennikarz.

Z chorobliwej ambicji - absolwentka Stosunków międzynarodowych, więc ustosunkowana jestem dobrze.

Bo tak wyszło - żona przedsiębiorcy, czyli biznesłomen (biznes łomem).

Bo tak miało być - matka fantastycznej DOROSLEJ OD KILKA JUZ LAT, CÓRKI.

Dlaczego piszę? - bo tylko pisanie dostarcza mi tlen do płuc. Bo dzięki temu mogę udawać, że jestem normalna.

Drugą moją butlą z tlenem jest czytanie. Najchętniej wracam do jednej z najpiękniejszych opowieści o niezwykłej miłości, do książki Williama Whartona „ Spóźnieni kochankowie”.

Słucham Edith Piaf, Michała Bajora , Cohena, Swingu, a wszystko to w wannie i w łóżku przy płonących świecach. Bacznie jednak pilnuję by nie koty nie puściły z dymem mieszkania, więc moja przyjemność nie jest pełna. Film, który wprawia mnie w zadumę to „Dom dusz” i „Życie jest piękne”..

Trzecia butla z tlenem, a właściwie wielka pompa wtłaczająca we mnie życie, to moja córka.

I wcale nie mam jej za złe tego, że jest mądrzejsza ode mnie.

Student jaki jest- każdy widzi. Sawicka jaka jest- też każdy widzi. Z tym, że jedni widzą więcej, a inni tylko to, co chcą zobaczyć. Niektórzy zaś nie widzą nic.